Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Wszystko da się zapomnieć
3 lutego 2010 19:50
Tak o popełnionej przez siebie zbrodni mówi Michał. Miał 17 lat, gdy wykonał egzekucję na rówieśniku, podrzynając mu gardło. Wcześniej razem z nim i dwoma współuczestnikami zabójstwa ćwiczył sporty walki w nieformalnej organizacji.
Wideo (1/1)
Wszystko da się zapomnieć
Poznali się w liceum o profilu wojskowym w Złotoryi - Maciej Witkowski i jego klasowi koledzy Marek i Mateusz. Połączyła ich fascynacja wojskiem, bronią i sportami walki. To z kolei doprowadziło ich do Michała, ucznia tej samej szkoły, który na własną rękę zorganizował szkolenia z samoobrony. Chłopcy pochodzili z normalnych, nie patologicznych rodzin.

W styczniu 2007 r. matka Macieja Witkowskiego zgłosiła na policję jego zaginięcie. Trzy miesiące później przypadkowa osoba w odludnym lesie w okolicach Złotoryi znalazła ciało chłopaka. Leżało w wykopanym dole. Macieja skrępowano i poderżnięto mu gardło. Wkrótce policja ustaliła prawdopodobnych sprawców i aresztowała Marka, Mateusza i Michała. Cała trójka przyznała się do udziału w zbrodni, wzajemnie obciążając się odpowiedzialnością.

Proces Michała już się zakończył. Sąd prawomocnie skazał go na 25 lat więzienia za zaplanowanie i wykonanie egzekucji. Zdaniem sądu motywem była zazdrość o dziewczynę i chęć dominacji w grupie rówieśników. Michał złożył kasację od prawomocnego wyroku do Sądu Najwyższego. Sprawa dwóch jego kolegów oskarżonych o współudział w zabójstwie od początku toczy się w Sądzie Okręgowym w Legnicy.

Michał zgodził się na rozmowę z reporterem UWAGI! Kim jest ten nastoletni zabójca? Pochodzi z normalnej rodziny. Mieszkał w Legnicy. Jego matka pracowała jako operator maszyn, ojciec był ochroniarzem. Nie był prymusem, ale też nigdy nie miał problemów z nauką. Nigdy też nie był notowany przez policję.

Z zeznań złożonych w sądzie wynikało, że zarówno Maciej Witkowski, jak jego oprawcy byli członkami zakonu o nazwie Dragon kierowanego przez Michała. To Michał reprezentujący nieznane kierownictwo organizacji miał decydować o wszystkim. Michał przeczy istnieniu tajnej organizacji. Odmawia wyjawienia motywów zbrodni. Współsprawcy zeznali w śledztwie, że Maciej Witkowski miał zginąć, bo spotykał się z dziewczyną Michała i opowiadał innym o tajnej organizacji. Michał o Macieju Witkowski mówi, że go nie lubił, wręcz nie tolerował.

W dniu mordu Michał i Maciej razem z Markiem i Mateuszem poszli do lasu. Maciejowi powiedziano, że odbędzie się tam trening. Takie treningi – np. symulowanie ataku uzbrojonego w siekierę człowieka i obronę przed nim – prowadzili już wcześniej. Tym razem Maciej miał odgrywać rolę ofiary. Skrępowali go. Jeden ze współsprawców zeznał, iż wiedział, że to nie trening i że Maciej zostanie zabity. Michał – tak wynika z tych zeznań - sam poderznął gardło Maciejowi. Potem wspólnie z kolegami wrzucił ciało do wykopanego dołu.

Michał mówi, że gdyby wtedy choć jeden z obecnych zaprotestował, nie doszłoby do śmierci Macieja. Zapytany, co sądzi o opinii biegłego, który stwierdził, że sprawia mu przyjemność znęcanie się nad innymi, zaprzecza temu. Na więzienie nie narzeka. W listach do rodziny i dziewczyny chwalił się, że wychował sobie w celi lokaja, jednego ze skazanych, który mu usługuje. Na pytanie, czy chciałby coś w swoim życiu zmienić, odpowiada, że nie widzi do tego powodu. Chciałby tylko wymazać z pamięci to, co stało się wtedy w lesie pod Złotoryją. Bo wszystko da się wymazać z pamięci.
Oceń artykuł
 
75%25%
 

Zobacz również

Projekt in vitro
Projekt in vitro16 maja 2012 19:50
Pod koniec ubiegłego roku o tej sprawie było bardzo głośno. Radni Częstochowy zdecydowali się przyjąć prekursorski projekt prezydenta miasta dotyczący dofinansowywania zabiegów zapłodnienia In vitro. Po kilku miesiącach sprawdziliśmy czy projekt funkcjonuje i czy wciąż zapłodnienie in vitro ma tak wielu zagorzałych przeciwników.
więcej »
Śmieci mogą być sztuką
Śmieci mogą być sztuką16 maja 2012 16:15
Torby z gazet i banerów, fotele z beczek, żyrandol z bębna od pralki. Od zeszłego tygodnia w krakowskiej Galerii BB można oglądać nietypową wystawę "od - ZYSK". Polscy projektanci i grup projektowe prezentują swoje prace powstałe z odpadów i wybraków.
więcej »
Po reportażu UWAGI! Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozpoczyna postępowanie w sprawie sprowadzenia do Polski i składowania tysięcy ton rakotwórczego Heksachlorobenzenu. Groźną substancję zrzucono pod płotem spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service w Gdańsku, około 100 metrów od Bałtyku.
więcej »
Zdobył zaufanie wielu niewinnych dzieci
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/29214,news,,wszystko_da_sie_zapomniec,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/29214,news,,wszystko_da_sie_zapomniec,reportaz.html