Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Urodzone po raz drugi
31 października 2009 19:45
To jedna z najbardziej tajemniczych i wciąż nieuleczalnych chorób, na którą zapada jedno na sto pięćdziesięcioro dzieci. Rodzice autystycznych dzieci muszą zmagać się nie tylko z ich chorobą, ale też z nietolerancją otoczenia. Jak udaje się im z tym walczyć, pokazuje pierwszy w Polsce film o autyzmie, nakręcony przez nich samych.
Wideo (1/1)
Urodzone po raz drugi
Pomysł realizacji filmu "Nasz autyzm" zrodził się podczas spotkań w Stowarzyszeniu Dalej Razem stworzonym przez rodziców dzieci autystycznych w Zielonej Górze. W stowarzyszeniu udziela się Helena Kowalska - Krent, która razem z mężem wychowuje trójkę dzieci, wśród nich cierpiącego na autyzm Mieszka. O tym, że tak nazywa się jego choroba dowiedziała się, gdy chłopczyk miał dwa lata.

- Odsunęłam dwójkę dzieci i zamknęłam się w pokoju z Mieszkiem – mówi Helena Kowalska – Krent. – Po pięć, sześć godzin dziennie ćwiczyłam z nim. Mąż przynosił nam jedzenie. Ola stała z lalką pod drzwiami i płakała. Mówiła, że też chce być chora, bo wtedy będziemy się nią tak samo zajmować.

Mieszko nie mówił, miał napady agresji, pozbawiony instynktu samozachowawczego był w stanie wyskoczyć z okna. Rodzice musieli go pilnować całą dobę. Pani Helena nie jeden raz spotykała się z niezrozumieniem, wręcz wrogością otoczenia – wytykano jej choćby to, że nie wychowała syna, który niegrzecznie zachowuje się w sklepie. Zachowanie autystyków wciąż wywołuje zdziwienie ludzi, którzy niewiele wiedzą na temat tej powszechnej przecież choroby.
Film "Nasz autyzm" został wydany na płytach DVD w kilku wersjach językowych. Wszyscy nim zainteresowani mogą kontaktować się z panią Anną Niezabitowską ze Stowarzyszenia Dalej Razem – nr telefonu: 664 844 740. Szczegóły znajdą Państwo także na stronie internetowej Stowarzyszenia: www.autyzm.zgora.pl


- Upowszechnianie wiedzy o autyzmie jest niesłychanie ważne – mówi Sebastian Cycuła, prezes zarządu Stowarzyszenia Dalej Razem. – Kiedyś robiliśmy sondę uliczną i na pytanie, czym jest autyzm większość odpowiadała, ze to rodzaj niepełnoprawności ruchowej.

Film ma pomóc ogółowi inaczej spojrzeć na autyzm, a rodzicom chorych dzieci pokazać, jak mogą poprawić stan zdrowia swoich dzieci. Autorzy filmu opowiadają, jak udaje się im nawiązać lepszą komunikację z dziećmi.

- Kiedyś zamykałyśmy się w domu – mówi Olena Krawczenko, reżyserka i autorka scenariusza do filmu "Nasz autyzm", matka chorej na autyzm Ireny. – Nie wiedziałam, jak powiedzieć ludziom o moim problemie, oni nie wiedzieli, jak się zachować w mojej obecności. Przełamałam się po roku psychoterapii.

Opieka nad chorymi dziećmi jest niesłychanie trudna. Bywa, że po okresie poprawy stanu zdrowia dziecka następuje kolejne pogorszenie.

- Mieszko osiągnął pewien etap rozwoju, a potem nastąpił regres – mówi Helena Kowalska – Krent. – Siedział nagi w kuchni, tłukł głową, kręcił się jak bąk, wyrzucał wszystko z szuflad. Nie wiedziałam, co z tym zrobić i pozwalałam mu na to.

Mieszko raz w tygodniu chodzi na zajęcia z terapeutą. W domu ćwiczy codziennie. Dzięki temu otworzył się emocjonalnie, a ataki furii pojawiają się coraz rzadziej. Jednak teraz największym problemem dla rodziców stały jego ucieczki. Matka naliczyła ich już kilkanaście, kilka razy musiała prosić policję o pomoc w odszukaniu syna.

Ale konsekwentna terapia może pomóc dzieciom autystycznym żyć w normalnym świecie. Uczą się podstawowych czynności i komunikacji z innymi. Pomagają im w tym taniec i zajęcia ruchowe. Terapia jest dostosowywana indywidualnie do każdego dziecka. Skutki takiej terapii zauważyła już Olena Krawczenko. Jeszcze rok temu jej córka miała problemy z rozpoznawaniem przedmiotów, często krzyczała, nie można było nawiązać z nią kontaktu. Pani Olena, opiekując się córką, prawie nie wychodziła z domu.

- Jeszcze, gdy kręciliśmy film mówiłam, że marzę o tym, by Irena mówiła do mnie mama – mówi Olena Krawczenko. – Teraz mówi "ma". Po raz pierwszy powiedziała tak w dniu premiery filmu. To było tak, jakbym urodziła ją po raz drugi.
Oceń artykuł
 
96%4%
 

Zobacz również

Projekt in vitro
Projekt in vitro16 maja 2012 19:50
Pod koniec ubiegłego roku o tej sprawie było bardzo głośno. Radni Częstochowy zdecydowali się przyjąć prekursorski projekt prezydenta miasta dotyczący dofinansowywania zabiegów zapłodnienia In vitro. Po kilku miesiącach sprawdziliśmy czy projekt funkcjonuje i czy wciąż zapłodnienie in vitro ma tak wielu zagorzałych przeciwników.
więcej »
Śmieci mogą być sztuką
Śmieci mogą być sztuką16 maja 2012 16:15
Torby z gazet i banerów, fotele z beczek, żyrandol z bębna od pralki. Od zeszłego tygodnia w krakowskiej Galerii BB można oglądać nietypową wystawę "od - ZYSK". Polscy projektanci i grup projektowe prezentują swoje prace powstałe z odpadów i wybraków.
więcej »
Po reportażu UWAGI! Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozpoczyna postępowanie w sprawie sprowadzenia do Polski i składowania tysięcy ton rakotwórczego Heksachlorobenzenu. Groźną substancję zrzucono pod płotem spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service w Gdańsku, około 100 metrów od Bałtyku.
więcej »
Zdobył zaufanie wielu niewinnych dzieci
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/25610,news,,urodzone_po_raz_drugi,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/25610,news,,urodzone_po_raz_drugi,reportaz.html