Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Kto jest odpowiedzialny za zawalenie się kamienicy?
5 października 2009 19:50
- Na szczęście ludzie nie zginęli – tak szef nadzoru budowlanego w Bochni skwitował pytanie, czemu on i jego podwładni mimo alarmujących sygnałów nie wstrzymali remontu kamienicy w centrum miasta. Wskutek prac zawaliła się sąsiednia, zamieszkana kamienica.
Wideo (1/1)
Kto jest odpowiedzialny za zawalenie się kamienicy?
Kamienice wokół rynku w Bochni (woj. małopolskie) mają ścisłą zabudowę. Przy jednej z pierzei remontowana jest jedna z kamienic. Wiosną usunięto z niej całe wnętrze, zachowując jedynie ścianę frontową. Wewnątrz codziennie pracował ciężki sprzęt. W sąsiedniej kamienicy zaczęły pękać ściany. Mieszkańcy zwrócili się z prośbą o pomoc do władz miasta, do którego należy nieruchomość.

- Od sufitu do dołu były pęknięcia, że można było wsadzić rękę – mówi Janina Górka, mieszkanka kamienicy. – Widziałam przez nie plac budowy.

Burmistrz Bochni poinformował o sytuacji Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bochni. Ten po trzech miesiącach od zgłoszenia przeprowadził kontrolę. Jak mówią mieszkańcy, inspektorzy uznali, że nie ma zagrożenia dla budynku. W końcu szef nadzoru budowlanego w Bochni poprosił eksperta o opinię na temat uszkodzonych budynków. Ten natychmiast nakazał przerwanie prac z użyciem ciężkiego sprzętu i jak najszybsze wzmocnienie uszkodzonych ścian.

Ale było za późno. W zamieszkanej kamienicy zawaliły się strop i ściany. Mieszkańcy w popłochu uciekli z domu, nie zdążyli nawet zabrać niezbędnych rzeczy, nie mówiąc o meblach. Szef nadzoru budowlanego w Bochni tłumaczy teraz, dlaczego jego urzędnicy nie sprawdzili, czy nie ma groźby katastrofy.

- Spraw w inspektoracie jest mnóstwo – mówi Adam Kobiela, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Bochni – a obsada personalna jest bardzo mała. Mamy działania akcyjnie, które nas odrywają od bieżących spraw. Na szczęście nie zginęli ludzie.

Tymczasem dziennikarze UWAGI!, po przeanalizowaniu projektu przebudowy, odkryli, że urzędnik powiatowego nadzoru budowlanego w Bochni jest współautorem projektu remontu. Taka sytuacja jest niezgodna z wytycznymi głównego inspektora nadzoru budowlanego - w 2008 roku zakazał on urzędnikom prowadzenia prywatnej działalności, która może mieć wpływ na rzetelność i bezstronność ich pracy zawodowej.

- Nie ma narzędzia prawnego, które mogłoby to wymusić na inspektorach – mówi Artur Kania, zastępca małopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie. – Pracownik z Bochni miał zgodę od szefa inspektoratu. Nie ma naruszenia prawa, jest naruszenie etyki zawodowej. Trwa postępowanie wyjaśniające i do jego zakończenie nie będziemy wykonywać żadnych gwałtownych ruchów.

Chodzi o ruchy personalne i szukanie osób odpowiedzialnych za to, co się przy bocheńskim rynku stało. Okazało się tymczasem, że inwestor prowadził remont w oparciu o inny projekt budowlany niż ten, na który miał pozwolenie.

- Przyczyną zawalenia się budynku jest nieprawidłowo prowadzona po sąsiedzku budowa, gdzie niezgodnie z projektem były podbijane fundamenty – mówi Krzysztof Bień, architekt. – Prawdopodobnie wykonawca chciał obniżyć koszta i podkopał wspólną ścianę obu budynków. Zawinił cały proces budowy i nadzoru nad nią. Inspektor prawdopodobnie współpracował z wykonawcą zamiast zakazać budowy.

Inna kamienica, która również sąsiaduje z placem budowy także jest uszkodzona. Dopiero po katastrofie poważnie potraktowano skargi mieszkańców - pojawiły się informacje o zagrożeniu. Inspektorzy wyłączyli ostatnie piętro z użytkowania. Zmianie uległo także stanowisko wojewódzkiego inspektoratu w Krakowie. Kilka dni po pierwszej rozmowie reporterki UWAGI! z jego wiceszefem, odwołany został inspektor nadzoru budowlanego w Bochni.

- Nadal nie stwierdziliśmy, by powiatowy inspektor złamał przepisy prawa – mówi Artur Kania, zastępca małopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie. – Wojewódzki inspektor stracił jednak do niego zaufanie i zwrócił się do starosty o jego odwołanie.

Poszkodowani mieszkańcy otrzymali lokale zastępcze. Czekają na nowe mieszkania. Prokuratura Rejonowa w Bochni prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy budowlanej. Zbada również wątek niedopełnienia obowiązków służbowych przez urzędników nadzoru budowlanego.
Oceń artykuł
 
71%29%
 

Zobacz również

Życie matki Magdy
Życie matki Magdy9 lutego 2012 19:50
Katarzyna W., matka półrocznej Madzi czeka w areszcie śledczym na proces. Jej matka unika kontaktów ze światem. Po rozmowie z naszym dziennikarzem nie udzieliła już żadnego wywiadu. Tymczasem mąż Katarzyny wystąpił na konferencji prasowej ze swoimi rodzicami. Z kamienną twarzą opowiadał o bólu i traumie. Jakie były relacje między rodzicami nieżyjącej Magdy? Co kryją niepublikowane dotąd fragmenty nagrań rozmów Katarzyny W. z jej rodziną i Krzysztofem Rutkowskim?
więcej »
Katowice (PAP) - Prokuratura ma już protokół z sekcji zwłok półrocznej Magdy, ale nie udziela informacji na temat jego treści. Śledczy wydali zgodę na wydanie ciała dziecka rodzinie - poinformowała w czwartek rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek.
więcej »
Katarzyna W. nadal w areszcie9 lutego 2012 14:56
Katowice (PAP) - Wniosek obrony matki półrocznej Magdy, Katarzyny W., o zwolnienie z aresztu, wróci z sądu do katowickiej prokuratury. Sąd uznał, że nie jest to formalne zażalenie na areszt, ale wniosek o jego uchylenie, którego rozpatrzenie należy do prokuratury.
więcej »
"Jestem stara, ale jara"
"Jestem stara, ale jara"11 lutego 2012 19:45
W pociągu nie skarży się na brak ogrzewania bo jak sama tłumaczy w jej wieku hibernacja jest jak najbardziej na miejscu. Z dumą mówi o sobie: stara ale jara i faktycznie pali dziesiątki papierosów dziennie. W niedzielę Kulisach Sławy Maria Czubaszek...
wiecej »
Porzuciła dziecko13 lutego 2012 19:50
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/24541,news,,kto_jest_odpowiedzialny_za_zawalenie_sie_kamienicy,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/24541,news,,kto_jest_odpowiedzialny_za_zawalenie_sie_kamienicy,reportaz.html