Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Ania zmarła z powodu sepsy
6 sierpnia 2009 19:50
Niespełna dwuletnia Ania zmarła z powodu sepsy. Choroba zaczęła się od gorączki. Mimo dwukrotnych wizyt w szpitalu, kilkanaście godzin później dziecko już nie żyło. Rodzice za śmierć ich córki winią lekarkę, która nie rozpoznała w porę objawów. Sprawę bada prokuratura.
Wideo (1/1)
Ania zmarła z powodu sepsy
21-miesięczna Ania Napłoszek zachorowała nagle. Tydzień wcześniej była lekko przeziębiona. Infekcja skończyła się po kilku dniach, dlatego niespodziewane zachorowanie dziecka zaskoczyło rodziców. Nie podejrzewali, że choroba będzie mieć taki szybki i tragiczny przebieg.

- Po godzinie 17, po ostatnim wymiotowaniu dostała temperatury 39 stopni. Nie mogłam zbić gorączki do g. 22, kiedy dotarliśmy do szpitala. Lekarka dała małej czopki i puściła mnie do domu. Kazała obserwować gorączkę i zgłosić się do poradni - wspomina Regina Napłoszek, matka Ani.

Gdy przed północą rodzice opuszczali Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie, byli przekonani, że ich dziecko wkrótce będzie zdrowe.

- Noc była straszna. O godzinie 24 gorączka spadła do 38 stopni, zjadła i przysnęła. Po godzinie 3 zaczęła wymiotować, miała 42 stopnie gorączki. Podałam środki przeciwgorączkowe. Przeczekałam do rana. Zrobiła się sina i lejąca więc pojechaliśmy z mężem znowu do szpitala – mówi mama Ani.

- Dzieciak zasypiał i zrywał się. Żona poszła do zabiegowego z Anią. Wyszła z płaczem. Usłyszała, że to sepsa. Wszyscy zaczęli biegać - wspomina Tadeusz Napłoszek, ojciec.

Mimo bardzo intensywnej, trwającej dwie godziny walki z czasem i zakażeniem, lekarzom z szpitala klinicznego nie udało się pokonać sepsy. Zabrakło im czasu, by podane dziewczynce lekarstwa zwalczyły śmiertelne zakażenie.

- Sepsa powoduje śmierć, bo bardzo szybko następują zmiany chorobowe. Najważniejsze jest uchwycenie pierwszego momentu, który jest często niespecyficzny – wyjaśnia prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków.

- Będę obwiniać doktora, bo wysłał dziecko z gorączką 39,5 stopni do domu bez żadnych badań – mówi zrozpaczona Regina Napłoszek.

- Gdyby pani doktor przyjęła Anię na oddział i zrobiła badania , dziś byłoby inaczej – dodaje Agnieszka Napłoszek, siostra Ani.

Lekarka, którą rodzina obwinia za śmierć dziecka, unika kontaktów z mediami. Jej bezpośredni przełożeni oraz lekarze, którzy próbowali uratować śmiertelnie chorą dziewczynkę, twierdzą, że nikt nie popełnił błędu. Po prostu w tym przypadku sepsa miała gwałtowny przebieg.

- Jako lekarz nie mam powodu podważać opinii koleżanki, która dyżury w izbie przyjęć ma od wielu lat, która takich dzieci w ciągu miesiąca przyjmuje kilkadziesiąt. Nic nie wskazuje, żeby ocena była błędna – uważa doc. Bogumiła Wołoszczuk-Gębicka, Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcego Szpitala Uniwersyteckiego.

- Same wymioty i biegunka nie świadczą jeszcze o tym, że to jest już sepsa. Trzeba dziecko rozebrać i przyjrzeć się dziecku, jak wygląda jego skóra, śluzówki. Czasami zobaczymy jedną wybroczynę i to może być pierwszy sygnał sepsy – mówi prof. Waleria Hryniewicz.

Lekarka ze szpitala klinicznego, która dwukrotnie badała gorączkującą Anię, zaleciła tylko wizytę u lekarza rodzinnego. Nie zleciła badania krwi. Rodzice nie pamiętają, aby lekarka pouczyła ich, że gdy stan dziecka się pogorszy natychmiast mają przyjechać do szpitala.
Oceń artykuł
 
50%50%
 

Zobacz również

Projekt in vitro
Projekt in vitro16 maja 2012 19:50
Pod koniec ubiegłego roku o tej sprawie było bardzo głośno. Radni Częstochowy zdecydowali się przyjąć prekursorski projekt prezydenta miasta dotyczący dofinansowywania zabiegów zapłodnienia In vitro. Po kilku miesiącach sprawdziliśmy czy projekt funkcjonuje i czy wciąż zapłodnienie in vitro ma tak wielu zagorzałych przeciwników.
więcej »
Śmieci mogą być sztuką
Śmieci mogą być sztuką16 maja 2012 16:15
Torby z gazet i banerów, fotele z beczek, żyrandol z bębna od pralki. Od zeszłego tygodnia w krakowskiej Galerii BB można oglądać nietypową wystawę "od - ZYSK". Polscy projektanci i grup projektowe prezentują swoje prace powstałe z odpadów i wybraków.
więcej »
Po reportażu UWAGI! Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozpoczyna postępowanie w sprawie sprowadzenia do Polski i składowania tysięcy ton rakotwórczego Heksachlorobenzenu. Groźną substancję zrzucono pod płotem spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service w Gdańsku, około 100 metrów od Bałtyku.
więcej »
Zdobył zaufanie wielu niewinnych dzieci
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/21114,news,,ania_zmarla_z_powodu_sepsy,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/21114,news,,ania_zmarla_z_powodu_sepsy,reportaz.html