Schronisko dla zwierząt w Krakowie zostało miesiąc temu zagrożone przez powódź. W ciągu kilku godzin na apel o ratunek dla psów i kotów mieszkańcy miasta zabrali wszystkie zwierzaki. Teraz w podobnej potrzebie są zwierzęta ze schroniska w Sandomierzu.
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.