Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Przyjaciel czy zdrajca?
16 lutego 2009 19:50
Czy to możliwe, aby najbliższy przyjaciel Krzysztofa Olewnika stał za jego porwaniem? Tak twierdzi prokuratura, która kilka dni temu postawiła Jackowi K. zarzuty związane z udziałem w porwaniu Krzysztofa Olewnika.
Wideo (1/1)
Przyjaciel czy zdrajca?
Jacek K. i Krzysztof Olewnik byli bliskimi przyjaciółmi od dziecka. Razem chodzili do przedszkola i do szkoły. Spotykali się z tymi samymi dziewczynami. Potem zaczęli robić wspólne interesy. Z Jackiem K. kilka miesięcy temu rozmawiał reporter UWAGI!

- On umiał czytać w moich myślach, a ja w jego – mówił o Krzysztofie Olewniku Jacek K. – Pokazywał mi lepsze życie. Nigdy nie dał odczuć, że jestem inny. Jeśli on wchodził do sklepu i kupował sobie ubrania, ja też wychodziłem z ubraniami. Namówił mnie, bym założył firmę, nauczył myśleć, jak zarabiać pieniądze. Wszystko, co miałem, miałem dzięki Krzysztofowi.

Rodzina Krzysztofa Olewnika, jak mówiła jego siostra Danuta Olewnik – Cieplińska, podejrzewała Jacka K. o współudział w porwaniu Krzysztofa już w 2001 r. On te podejrzenia odrzucał. W dniu porwania Krzysztofa o szóstej rano, po porwaniu, świadek jadący do pracy widział pod domem Krzysztofa BMW, którym jeździł wówczas Jacek K. Jacek K. mówił, że nie było go wtedy w domu Krzysztofa, pojawił się tam między ósmą a pół do dziewiątej, zastał bałagan, porozrzucane sprzęty domowe, ślady krwi i zadzwonił do Włodzimierza Olewnika, ojca Krzysztofa, aby go o tym powiadomić.

Jacek K. w rozmowie z reporterem UWAGI! przeczył też, jakoby w noc poprzedzającą porwanie i już po nim kontaktował się telefonicznie z porywaczami, na co wskazywały bilingi jego połączeń. Zaprzeczał także, że spotykał się z nieżyjącym już zabójcą Krzysztofa, Sławomirem Kościukiem oraz, również nieżyjącym przywódcą bandy, która dokonała uprowadzenia, Wojciechem Franiewskim. Jeden ze świadków twierdził, że widział ich z Jackiem K. na dworcu Warszawa Zachodnia pewnego dnia 2004 r., kiedy kłócili się o 70 tysięcy złotych.

- Ja nigdy w życiu nie byłem na dworcu Zachodnim w Warszawie – mówił Jacek K.

Wiceprokurator generalny Jerzy Szymański poinformował, że Jacek K. będzie w areszcie całodobowo monitorowany, będzie też mu nadana kategoria "N" dla niebezpiecznych więźniów. Zdaniem komendanta głównego policji Andrzeja Matejuka zatrzymanie Jacka K. oznacza przełom w śledztwie. Poinformowano, że w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika można się spodziewać kolejnych zatrzymań.
Oceń artykuł
 
75%25%
 

Zobacz również

Projekt in vitro
Projekt in vitro16 maja 2012 19:50
Pod koniec ubiegłego roku o tej sprawie było bardzo głośno. Radni Częstochowy zdecydowali się przyjąć prekursorski projekt prezydenta miasta dotyczący dofinansowywania zabiegów zapłodnienia In vitro. Po kilku miesiącach sprawdziliśmy czy projekt funkcjonuje i czy wciąż zapłodnienie in vitro ma tak wielu zagorzałych przeciwników.
więcej »
Śmieci mogą być sztuką
Śmieci mogą być sztuką16 maja 2012 16:15
Torby z gazet i banerów, fotele z beczek, żyrandol z bębna od pralki. Od zeszłego tygodnia w krakowskiej Galerii BB można oglądać nietypową wystawę "od - ZYSK". Polscy projektanci i grup projektowe prezentują swoje prace powstałe z odpadów i wybraków.
więcej »
Po reportażu UWAGI! Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozpoczyna postępowanie w sprawie sprowadzenia do Polski i składowania tysięcy ton rakotwórczego Heksachlorobenzenu. Groźną substancję zrzucono pod płotem spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service w Gdańsku, około 100 metrów od Bałtyku.
więcej »
Zdobył zaufanie wielu niewinnych dzieci
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/15951,news,,przyjaciel_czy_zdrajca,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/15951,news,,przyjaciel_czy_zdrajca,reportaz.html