- Lekarz powiedział, że życie Kasi to płomień świecy. Wystarczy, że ktoś dmuchnie i jej nie będzie – mówi Ola, siostra Kasi. 17-latka weszła na słup wysokiego napięcia i została porażona prądem. Dziewczyna przeżyła, ale lekarze musieli amputować jej ręce i nogę.
Czytaj artykuł!